Anna Wiktoria German-urodzona 14 lutego 1936 w Urgenczu w ZSRR, a zmarła przegrywając tym samym walkę z nowotworem kości 25 sierpnia 1982 roku.
Od najmłodszych lat los nie szczędził jej nieszczęść i rodzinnych dramatów jak np. śmierć ojca, czy młodszego brata na szkarlatynę. Pomimo tylu niezbyt przyjemnych splotów wydarzeń uśmiech nie znikał z jej twarzy. Od dzieciństwa jej pasją było śpiewanie i bardzo to lubiła. Jednak nie miała możliwości na rozwój swoich umiejętności, ponieważ we wrześniu 1939 roku rozpętała się II wojna światowa. Po wielu latach udręki i męczących podróży osiedla się w Polsce w 1946 roku( najpierw w Szczecinie, od lipca w Nowej Rudzie, a następnie od 1949 roku we Wrocławiu). Swoją edukację rozpoczyna w Liceum Ogólnokształcącym nr VIII im. Bolesława Krzywoustego oraz później w Liceum dla pracujących. Podczas swojej nauki obowiązkowej zdobywała bardzo dobre oceny pomimo ciężkich warunków domowych. Potem udaje się na studia geologiczne, gdzie poznaje swoją pierwszą miłość- Piotra Wojciechowskiego nazywany przez nią Piotrusiem. Niestety ich kontakt osłabł po otrzymaniu dyplomu. Każde z nich rozeszło się w swój świat. Jedynie przed śmiercią skontaktował się z Anią listownie przekazując jej
Różaniec dla cierpiących,szukających i zbuntowanych.
Jeśli jednak chodzi o rozwój kariery to ma on swój początek na 5 studiów,kiedy to debiutuje w
Podwieczorku pod mikrofonem i nawiązuje współpracę z teatrem studenckim
Kalambur. 9 maja 1960 występuje w programie
Ośrodka TV Wrocław. Tego samego roku poznaje swojego przyszłego męża, Zbigniewa Tucholskiego który w tym czasie przebywał na wyjeździe służbowym. W tych latach Ania jeździ na koncerty z
Estradą Wrocławską, Rzeszowską i Olsztyńską. W 1962 spełniają się jej największe marzenia, ponieważ uzyskała tytuł magistra geologii jak i również otrzymuje uprawnienia do wykonywania zawodu piosenkarki. Rok później w sierpniu zdobywa nagrodę(2 miejsce z piosenką:
"Tak mi źle") III Międzynarodowego Festiwalu Piosenki w Sopocie a w październiku występuje w
I Ogólnopolskim Festiwalu Zespołów Estradowych i jednocześnie zdobywa 1 miejsce za interpretację utworu:
"Ave Maria no morro". To są jedne z wielu nagród, które Ania otrzymała za swój niebywały talent.
Dalej inwestuje w swoją karierę wyjeżdzając na stypendium do Włoch, zdobywając różnego rodzaju nagrody za udziały w różnych konkursach muzycznych i uczestnicząc w Turnee. Dopiero w 1967 roku ulega bardzo poważnemu wypadkowi, jaki miał miejsce 28 sierpnia na Autostradzie słońca- od tego momentu życie Ani diametralnie się zmienia. 3 lata rehabilitacji dało efekty i oficjalnie powraca na estradę w 1970 roku biorąc udział w koncercie
Tobie Warszawo w Sali Kongresowej. Znów kariera nabiera tępa. 27 listopada już w czasie choroby urodziła syna Zbyszka Ivarra. Do końca nie poddaje się chorobie i odbywa różne trasy koncertowe głównie po Polsce i ZSRR. Około dwóch miesięcy przed śmiercią przyjmuje chrzest zgodnie z obrządkiem Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego. 25 sierpnia umiera, ale ślad po niej nie ginie aż do dziś.
Wciąż słuchamy tych świetnych i lekkich dla ucha piosenek, od których poprawia Ci się humor i- można powiedzieć- Ania wciąż wprowadza nas w swój wypełniony radością świat.